Najlepsze gry 2018 Arise

Recenzja Arise: A Simple Story – gry, która najpierw was wkurzy, i wtedy uszczęśliwi

Na właściwie wszystkim kroku gry choć raz trafi Was szlag. Początkowo ciężka i nudnawa gra z okresem nam toż jednak wynagradza. Z nawiązką! Jak w działaniu. Jak wino. Arise: A Simple Story to gra niepozorna, uniwersalna, atrakcyjna i emocjonalna.

Wiecie, czym jest „instant gratification”? To prawie wiele to, czego doświadczamy na Facebooku czy Instagramie – publikujemy piękno i z razu mamy nagrodę w skóry serduszek czy kciuków w górę. Albo gdy chcemy coś osiągnąć także od razu potrafimy więc sprawić – wszystko stanowi w obrębie naszych dróg. Brakiem tego zdarzenia jest lecz to, że pogłębia ono w nas brak cierpliwości i nienawiść do długoterminowego planowania. Coś wymaga ogromniejszego wkładu pracy? Spełnienia większej grupy warunków? Nagroda przyjdzie za 5 lat, zaś nie za 5 minut? Mózg włącza reakcję: nie chce mi się, nie warto, że czasu. To klucz działania bardzo rozpowszechniony wśród milenialsów i ludzi pokolenia Z.

Daję się. To same mój plan działania, oraz zatem dlatego, że istnieję znanym milenialsem. Sama więc porzuciłabym Arise: A Simple Story. Porzuciłabym jak nic – bo początkowo stanowi wówczas gra, która nijak nie nagradza, a jedynie doświadcza.

To spowoduje, że wielka większość z Was także będzie potrzebowała porzucić Arise po pierwszych kilkunastu minutach. Jestem tutaj więc po to, by Was powstrzymać i przekazać, że o się chwilę pomęczyć. Że warto poczekać.

Irytująco simple story… not

Arise: A Simple Story to wręczona przez Techland Publishing niezależna platformowa przygodówka twórców z Piccolo Studio.

Oto jesteście świadkami pogrzebu. Na stosie leży słusznej budowy mężczyzna. To Wasz protagonista – właśnie dokonał żywota. Zaraz trafi do limbo, zaś więc, czego przejdziecie przez parę godzin rozgrywki (i skoro jesteście perfekcjonistami, że a nawet przez dziesięć), okaże się opowieścią o jego występowaniu. Przedzierając się przez inne rozdziały, będziecie kolekcjonować jego wspomnienia, dopasowujące się w duży obraz. Natomiast na skutku drogi… Sami zobaczycie. Czy rzeczywiście istnieje toż popularna historia, jak zachwala jej tytuł? Jest o tyle prosta, o ile znajoma. Istnieje wówczas bowiem przeprawa przez nostalgię, cierpienie, stratę, miłość… To historia o uniwersalnej ścieżce życia. Pod jej cel rozpoczniecie się zastanawiać, ile jedna osoba może udźwignąć i nadal widzieć świat w całych barwach. To nic nie takie niecodzienne – każdy, gdyby popatrzałem na prywatne przebywanie (w pełni!), byłby dokładny podziwu.

Naprawdę tak, napiszmy to sobie wprost – początek jest nudny. Jednak tylko pod warunkiem, że zajmie Wam zbyt bardzo czasu. Obawiam się jednak, że części zainteresuje go za bardzo. Dodatkowo jest wówczas fakt. Pierwszy rozdział niewiarygodnie mnie wychłostał. Musiałam spełniać sobie przerwy, polecać się, żeby kontynuować (i musicie wiedzieć, że da się go pójść w dowolne 10 minut; proszę bardzo – śmiejcie się). Na szczęście obowiązek zwyciężył. Lokacja nudna jak flaki z olejem, wszystko robiło tak toż, było banalne i zlewało się w samą całość. Do ostatniego ciągle z użycia zachciało mi się wykorzystywać na klawiaturze. Gdy po raz ósmy próbowałam wskoczyć na przeklętą deskę, by znów sromotnie polec, pomyślałam: oraz może aby tak pad… Zdecydowanie stawiajcie na padzie. Niestety będzie idealnie, jednak będzie dobra.


Obiektywnie lokacja pierwszej sprawy jest napisana bez zarzutu – mimo znikomego pomysłu na sterowanie obrazem w pełnej grze (jeśli lubicie eksplorować, możecie się wściekać) zawsze złote jest, gdzie jesteśmy iść. Daje mi się (a mogę się mylić), że pojęłam intencję twórców, by początek zrobić tak nudnym i funkcjonalnym. Dzięki temu poważnemu wyjazdowi na ważny plan pokazuje się koncepcja gry. Przygotowujecie się jej zaś znacie już, jakie mechaniki tu działają. A działają prosto, intuicyjnie, sprawnie i zajmująco. Zwiedzacie lokacje bliskie protagoniście – symboliczne również (z okresem) absolutnie magiczne. Reprezentujące etapy jego występowania. Niektóre bez miar radosne, inne dojmujące smutne. Też inne razem wprowadzające w urząd. Przeprawa przez nie dodatkowo jest mała. Trud, zarówno intelektualny, jak i finansowy (przejście większości poziomu z palcami uparcie zaciśniętymi na LT i RT kontrolera wtedy nie przelewki), pokazuje, jak duży wymagał istnieć ostatnie termin.

Kruszenie lodu

Tak chodzimy do mechaniki. A mechanika, powiem Wam, toż istnieje ta zaleta, która Arise wyróżnia. Wtedy w niej leży i wyzwanie, i nagroda. Najistotniejszym czynnikiem całej gry jest prowadzenie czasem. Wynosząc go w perspektywę dnia czy nocy albo całkowicie zatrzymując, stale pozyskujemy inne elementy świata. Odpływ lub przypływ, spadające kamienie, napotkane stworzenia, dziwaczne komórkopodobne problemy w środowisku przypominającym wnętrze… łożyska? Pewnie. Każde one pomagają dotrzeć do końca – do innego rozdziału opowieści. Dzięki kontroli czasu uciekniemy przed ogniem i złymi mrocznymi elementami, ale również prześlizgniemy się w powietrzu po srebrzystej smudze, przy akompaniamencie idealnie skomponowanej i wkomponowanej muzyki. Jej ojcem jest David García. Ścieżka dźwiękowa płaci za ponad połowę uroku całej produkcji.

Mimo swoich kilka lub dużo łatwych zalet Arise jest jednak parę minusów – nie są zatem na wesele wady, które przekreślałyby ten termin. Wymieniłam już kamerę – rozglądać się można jedynie do władzy oraz na dół, także wtedy jedynie. Na boki fizycznie nie jest jak – w współczesny droga cofamy lub przyspieszamy czas. Zdarzają się też glicze. Od totalnie nieszkodliwych, jak przebrnięcie przez skałę do własnej lokacji, po takie, w rezultacie których giniemy. Bywa. Zdarzył mi się zawsze taki, przez który pragnęła podejść do menu głównego, tracąc postęp (mały bo mały, a zawsze). Łącznie napotkałam cztery. Żyć widać stanowiło ich znacznie – nie zebrałam wszystkich znajdziek.

Podchodzimy do „gwoździa programu”, czyli trybu multiplayer. W moim przekonaniu nie posiada on najmniejszego sensu. Potrafiło go w ogóle nie być, bo – jeżeli uważam być zwykła – sprawił mi szansę na urozmaicenie rozgrywki, i potem ją nabył i zgniótł. Polega on bo na tym, że główny gracz funkcjonuje naszym bohaterem, a pozostały kontroluje czas. To wszystko. Istnieje wówczas problematyczne z dwóch powodów: przejawia się piekielnie nudne dla gracza nr 2 (wiem, doświadczyłam), natomiast na dokładkę karkołomne.

Wyobraźcie sobie bieg po niewielkim, rozwiązanym w powietrzu, okrągłym przedmiocie, którego obroty kontroluje ktoś inny niż Wy. Teoretycznie potrafiło zatem wiele ułatwić i pomóc zmęczone palce. Ale rzeczywiście nie jest. W sukcesie, gdy po chwila razy próbujecie przeskoczyć z jakiejś lilii wodnej na inną, do której płynęliście, za każdym razem przesuwając czas, a za jakimś razem trafiacie do wody, i giniecie, bo brzegi rośliny liczą z jakiegoś powodu zerową sprężystość, prawdopodobnie ostatnie, o czym pragniecie, to liczenie na człowieku innym niż Wy sami.

A nawet gdyby jest inaczej, gra jest frustrująca – łączenie jej z drugą osobą zwiększa ryzyko, że po prostu grzecznie i bez cienia zdenerwowania delikatnie odłożycie kontroler i podziękujecie za rozgrywkę, zupełnie nie męcząc się na partnera. Żartowałam. Najpewniej rzucicie padem i wybiegniecie z pomieszczenia. Widzicie? Emocje!

Te nieszczęsne emocje

Wróćmy też do emocji – w układzie Arise nie da się tego przedmiotu uniknąć. Jeśli w trakcie gry zatrzymacie się na ciarkach wstydu, będzie więc może uzasadnione. Grupę mężczyzn w bliskiej pięknej, pełnej depresji i zaburzeń psychicznych pobierzpc.pl/ultimate-epic-battle-simulator-download/ cywilizacji Zachodu nie czuje się komfortowo, okazując albo przeżywając emocje. Nie wychodzi płakać, męczyć się, śmiać do rozpuku. Uczy nas tegoż wszystko dookoła. Czy wiedzieliście, że są zasady mówiące, iż na pogrzebie jest prawo płakać wyłącznie rodzina zmarłego? Że innym nie przystoi? A kiedy ktoś, mając po temu znaczny powód, zdenerwuje się publicznie, stanie mu przypięta łatka furiata lub choleryczki. Jednak trzeba nad sobą być! Dostaliście kiedyś ataku śmiechu w kinie? Bądźcie prawdziwi, że ktoś na sali źle o Was wtedy pomyślał. Projekty nie pozostają obojętne na płeć – emocjonalne osoby to histeryczki. Pozbawione emocji – oziębłe. A emocjonalny mężczyzna – sami wiecie. Prawdziwy człowiek ma żyć trwały.

Po pierwsze, grając, z czasem zauważycie, że miękniecie. Ciarki znikną – obiecuję. Powoli oswoicie się z każdymi tymi miłościami i przestaną być one problematyczne. Po drugie, rozpocznie się zmieniać Wasz stosunek do gry. Pojawi się sympatia dla tego absolutnego, siwego niedźwiedzia w podeszłym wieku. Wspomnienia przestaną być stare, a rozdziały tak małe, aby każda nowa animacja irytowała kolejną luką w grze. Pamiętacie instant gratification? Skutki tych małych satysfakcjonujących nagród w następnych punktach historii (lub to pod https://pobierzpc.pl/ Gry do ściągnięcia postacią stworzonej przez elementy rozgrywki euforii, czy wielkiego zaskoczenia) zaczną działać. Zamiast na ostatnim, jaka to ciężka albo radosna jest obecna sprawa, gdy toż twórcy próbują wywołać wzruszenie, będziecie zajmować się na znalezieniu środka na przejście kolejnych barwnych etapów. I rozpoczniecie mieć z obecnego doskonałą radość. Koniec końców właśnie o to chodzi w atrakcjach, nie?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Create your website with WordPress.com
Get started
%d bloggers like this: